WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

ULTRA KAMIEŃSK II

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

WRITE POST TITLE HERE...

WRITE POST DESCRIPTION HERE...

czwartek, 30 listopada 2017

Pierwszy miesiąc ketozy - wspomnienia ultrasa :)

To będzie ciężki test. Co prawda ketony są, ale cukier skacze, tętno szaleje, nogi nie podają, tłumaczenie się wlecze... I gdyby nie ten niesamowity stan ciągłej wewnętrznej euforii, od której chce mi się wyć z radości i podskakuję przy każdej okazji, to pewnie rzuciłbym te całe tłuszcze w cholerę i na powrót zaczął żreć batoniki, nutellę i buły z twarogiem...

wtorek, 21 listopada 2017

Pierwszy keto-trening - KETOZA 2

Jakkolwiek głupio to brzmi poszedłem dziś w nocy pobiegać. Pierwszy raz w tej odsłonie ketozy, pierwszy raz po roztrenowaniu. Krótkim, bo zaledwie dwutygodniowym, ale i "sezon" nie był przecież taki, by odpoczywać po nim miesiącami. A jak było na bieganiu? Cóż... dziwnie to chyba najlepsze określenie.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Pierwszy tydzień drugiego razu - KETOZA 1

Ketoza podejście drugie. Tym razem jednak plan jest taki, by zrobić to z tak zwaną głową, czyli z pomiarami wszelkimi, suplementami i pomocą ludzi dużo bardziej w tym temacie ogarniętych. Plany są, motywacja jest, ostatnie "piątki" ze słoika wydane... w sumie nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na efekty :)

niedziela, 5 listopada 2017

33. Supermaraton Kalisia, czyli dwie setki z rzędu

Sto kilometrów w jedenaście godzin i dwadzieścia trzy minuty to raczej słaby powód do chwały czy pisania (szczególnie teraz, gdy na blogu niemal nic się nie dzieje i kilka dużo ciekawszych rzeczy nie może się doczekać wpisu). Ale piszę, bo raz, że to TEN Supermaraton Kalisia, a dwa, że jak nie napiszę teraz, to pewnie już nigdy...

niedziela, 17 września 2017

12H z Koroną - atak na sto dziesięć i nocne czuwanie przy kawie

Za tydzień o tej porze - jest 16 września, sobota, godzina 23:20 - będę już cztery godziny po kolejnym 12-godzinnym biegu. Z kolei A. skończy 10. miesiąc życia, O. zdobędzie następną sprawność i zabije milion wrogów, a M. pewnie ze dwa razy złapie przedjesiennego doła i powie, że jest gruba i nigdy już nie spali tony tego tłuszczu, który przykleił się jej do pośladków, ud i brzucha.

 

Ultra Dystans Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger