sobota, 26 kwietnia 2014

Przepraszam...

 Drogi Synku!

Wiem, że już o tym rozmawialiśmy, że sprawa jest wyjaśniona, ale strasznie mnie to wciąż martwi. Dlatego piszę ten list. I przepraszam. Gniew, agresja, przekleństwa... Coś takiego nigdy nie powinno mieć miejsca. Wciąż myślę o tym, że może takie właśnie będziesz miał wspomnienia z dzieciństwa. I serce mi pęka...
To wszystko wydarzyło się tak błyskawicznie. Idiotyczna wymiana zdań, podniesione głosy, rzucony plecak. I moja słabość... Znów nie udało mi się zapanować nad sytuacją. Gniew i szał ogarnęły mnie szybciej niż trwa mrugnięcie powieką. A teraz wciąż nie mogę wymazać z pamięci wyrazu Twojej twarzy. Strach, przerażenie... Co myślałeś? Że tato zaraz uderzy? Że zabije...?


Przepraszam Cię, synku... Wierz mi, gdybym mógł, cofnąłbym czas i... 

Gdybym... chyba każdy kretyn nadużywa w swoim życiu tego słowa. Gdybym tylko mógł, nigdy nie jechałbym samochodem po pijaku! O boże, gdybym mogła cofnąć czas i nigdy, przenigdy nie kłócić się z mamą!

Tyle już razy powtarzałem sobie, że już nigdy więcej. I znów zawiodłem. Znów na Twoich oczach straciłem kontrolę nad swoim zachowaniem. I znów mój gniew, ten zaślepiający mnie całkowicie szał, skierowany był w Twoją stronę. Wybacz mi, proszę...

Niestety, nie da się już cofnąć tego, co się stało i musimy żyć z tym dalej. Pamiętasz jak rozmawialiśmy dziś o tym w samochodzie? Najważniejsze to wyciągać z takich zdarzeń wnioski. Pamiętać o nich. Zrobić z nich coś w rodzaju znaku ostrzegawczego, który pojawi się za każdym razem, gdy kolejna kłótnia będzie wisiała w powietrzu.

I najważniejsza rzecz: nasz GEST! Pamiętasz go chyba, co? I to, jak ma działać? Dobra, przypomnę Ci: jak tylko ja zaczynam wpadać w gniew, ty robisz GEST. I ja wychodzę z pokoju na dwie minuty. To samo z Tobą. Zaczynasz mnie "olewać", ja robię GEST, a ty przestajesz...

To świetny pomysł i mam nadzieję, że się sprawdzi. Pewnie nie za pierwszym, czy drugim razem, ale w końcu zadziała. Obiecuję. Musimy tylko nauczyć się przestrzegania własnych zasad i samokontroli. To dużo. Bardzo dużo i czeka nas ciężka praca, ale wierzę w to, że będzie dobrze. 

Że do obu nas dotrze w końcu, jakie to życie jest krótkie i że głupotą jest marnować z niego choćby sekundy. 

Kocham Cię

Tata

PS no dobra, masz to na piśmie: cofam szlaban na komputer:)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Ultra Dystans Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger