czwartek, 19 czerwca 2014

Sockwa G4 - bieganie naturalne czas zacząć

Już są! Sockwa G4, moje ultraminimalistyczne buty przyleciały do mnie wczoraj prosto ze Stanów. Na razie łażę w nich po domu, ale jutro wyskoczę sobie na minimalistyczny truchcik:)

Co tu dużo kryć, bieganie na bosaka zainteresowało mnie po lekturze "Urodzonych biegaczy" Christophera MacDougalla. Poczytałem, poszukałem i... dupa. W Polsce butów minimalistycznych z prawdziwego zdarzenia jest jak na lekarstwo. Pełno za to jest drogich butów naturalnych od firm, które jeszcze do niedawna ładowały miliony w reklamy wszelkich kosmicznych amortyzacji:)

W jednym tylko sklepie znalazłem coś, co najbardziej odpowiadało memu wyobrażeniu o biegowym bucie naturalnym. Była to Sockwa właśnie, model G2, a sklep nazywa się Kadencja 180.

Niestety, rozmiaru 45 brak... :(


Na szczęście w USA rozmiar się znalazł (adres www to www.sockwa.com). Po chwili wahania oraz dokładnym i kilkakrotnym mierzeniu stóp, zamówiliśmy sobie z M. po parze. Cena - bez przesyłki - kilka złotych wyższa niż w Polsce, ale zamiast modelu G2, czekaliśmy na G4. Podobno udoskonalony i dopracowany.


Taki:


 
sockwa.com
Wczoraj odebraliśmy przesyłkę od kuriera. Buty zapakowano w firmowe woreczki i włożono do kurierskiej koperty. Na pierwszy rzut oka wyglądają dziwnie, bardziej przypominają łapcie do chodzenia po domu niż buty do biegania, za to leżą na stopie jak skarpetki.


szare to dla M.
czarne to dla mnie
en face :)

i z profilu...



Po godzinie miałem wrażenie, że pocą mi się stopy, ale po zdjęciu sockwów nie stwierdziłem organoleptycznie żadnej wilgoci. Po dwóch zapomniałem w ogóle, że mam coś na stopach:)

Jutro Boże Ciało i pierwszy test w terenie! Ej, właściwie to już dzisiaj...:)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Ultra Dystans Copyright © 2011 -- Template created by O Pregador -- Powered by Blogger